Czasem bywa tak, że wszystko nas denerwuje: od nieudanego spotkania, przez rodzinę, kończąc na znajomych. Najlepszym sposobem na rozładowanie emocji jest według mnie mocna, rockowa muzyka.

Wracamy po południu do domu z pracy. Zapełnione wagony metra, korki na ulicach, tłum ludzi, a nas czekają jeszcze w domu kolejne obowiązki. Wyjść z psem, wynieść śmieci, przygotować ubranie na kolejny dzień…można by tak długo wymieniać. Starając się nikomu nie uprzykrzać życia warto zastanowić się nad rozładowaniem tych wszystkich skumulowanych w nas, negatywny emocji. Niektórzy idą na siłownię, inni biegają, ja natomiast preferuję ostrą muzykę rockową, do której można się wykrzyczeć i wyzbyć się tych kłębiących emocji. 

Polecamy: NOWY SINGIEL MASTODON – „ANDROMEDA” TO POWRÓT DO KORZENI?

Oto 11 subiektywnie wybranych utworów na stres i irytację

(ostrzegam wszystkich z delikatnym i wrażliwym słuchem, słuchacie na własną odpowiedzialność!)

1. Strapping Young Lad – Detox

Właściwie mógłbym wymienić tutaj zdecydowaną większość utworów starego zespołu Devina Townsenda, jednak Detox oraz Love? są moimi pierwszymi wyborami. Pierwszy z utworów jest zagrany w szybszym tempie, a to dla rozładowania emocji jest ważniejsze. Ostre gitary, szybkie tempo i agresywny wokal robią swoje. Styl jaki prezentuje Strapping Young Lad można określić jako industrial thrash metal.

2. Sepultura – Ratamahatta

Wybór tej południowo-amerykańskiej kapeli nie dziwi. Bujająca rytmika z niezwykle ekspresyjnym wokalem nadają się zarówno do słuchania jak i do ćwiczeń fizycznych. Nic tylko wziąć swoją mp3-kę, wsadzić słuchawki w uszy i biegać przez godzinę do Sepultury, wykrzykując po brazylijsku inkantacje klątw voodoo.

3. Slipknot – Before I Forget 

Przyznam szczerzę, że wiele lat temu dość krytycznie podchodziłem do tej kapeli. Całe szczęście wszyscy kiedyś dojrzewają i przestają bezsensownie patrzeć na zespoły przez pryzmat „trv” i nie „trv” ( z ang. true – prawdziwy). Amerykańska formacja ze swoją ścianą dźwięku idealnie wpasowuje się tą listę

4. The Dillinger Escape Plan – Setting Fire to Sleeping Giants

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć Dillinger Escape Plan. Grupa jest znana z mieszania odmiennych od siebie stylistycznie gatunków muzyki. Łączą harmonie i rytmiki jazzowe z typowym math-corem. No i w wakacje znowu zagrają w Polsce, a konkretnie 10.08.2017 w Krakowie.

5. The Safety Fire – Red Hatchet

Brytyjska grupa wykonywała tak zwany „matematyczny” metal. Niestety – wykonywała, bo rozpadła się ponad rok temu. Jednak w dalszym ciągu sięgam do ich płyt. Melodyczność połączona z pokręconymi motywami, częstymi zmianami metrum i synkopami mogą zatrzymać słuchacza na dłużej. Po rozpadzie zespołu, część muzyków dołączyła do grupy Good Tiger.

6. Infected Mushrooms – Nevermind

Kompletna zmiana klimatu. Wcześniej wspominałem o metalowych grupach, które grają, bądź grały ekstremalne odmiany tego ciężkiego gatunku. Infected Mushrooms gwarantuje dla odmiany elektronicznego kopa z elementami dubstepu. Jest to idealny wybór dla osób które nie przepadają za muzyką gitarową. Genialnie zaaranżowane utwory, fantastyczny bas (czyli to, co Polacy lubią najbardziej) i szalone kompozycje. Uwielbiam.

 

7. Shining  – I Won’t Forget

Powróćmy jednak do brzmień około rockowych. Tym razem chciałbym zaprezentować norweski zespół Shining, wykonujący black jazz. Czym charakteryzuje się ten osobliwy gatunek? Połączenie dynamicznej muzyki rockowej, z dużą ilością instrumentów klawiszowych, a całość przyozdobiona solówkami na…saksofonie! 

 

8. Rage Against the Machine – Take The Power Back

Uspokójmy się zatem lekko by wczuć się w niezwykle bujający, groovowy rytm Rage Against the Machine. Amerykańska formacja stała się wręcz kultowa. Charakterystyczny, często rapujący wokal, fenomenalne sekcja rytmiczna i proste motywy gitarowe dają eksplodującą mieszankę energii.

 

9. SkiTh – Pussyfoot

Zbliżamy się powoli do końca listy, więc czas na protoplastów djentu oraz math (matematycznego) metalu. SkiTh jest kapelą, która wywarła ogromny wpływ na obecną muzykę rockową. Byli inspiracją dla Protest the HeroTesseract czy wcześniej wspomnianych Protest the Hero. Jako jedni z pierwszych zaczęli kombinować z formą, doprowadzając ją do ekstremalnych limitów. Ich muzyka zawiera zarówno dysonanse jak i konsonanse („przyjemne” współbrzmienie), zmieniające się metrum, proste breaki przemieszane z trudnymi zwrotkami i refrenami, a całość przyozdobiona jest grubą warstwą humoru.

 

10. Five Finger Death Punch – Under And Over It

Amerykańska grupa wykonująca szeroko pojęty metal. Prosto grająca sekcja rytmiczna z wpadającymi w ucho riffami gitarowymi i uniwersalnym wokalem, który potrafi śpiewać zarówno czysto, jak i wydobywać z siebie prawdziwą bestię sprzedaje się bardzo dobrze zarówno na zachodzie jak i w naszym kraju. Nie można ukrywać, że jest to dość popularna grupa, ale pomimo tego prezentuje niezłego „kopa”. Trzeba przyznać, że ich albumy są fantastycznie zaaranżowany poddane świetnemu masteringowi. Niski poziom przekombinowania i standardowy skład instrumentów jest dobrze wyważony, dzięki temu kawałki świetnie słucha sie zarówno w głośnikach jak i w słuchawkach.

 

11. Lamb of God – Set to Fail

Drogi czytelniku, jeśli dotarłeś do tego momentu a wcześniej nie znałeś tych zespołów, to jestem pełen podziwu dla Twojej wytrwałości i tolerancji słuchu. Jeśli jednak kiedykolwiek usłyszałeś o przynajmniej jednej z wcześniej wymienionych grup, to Lamb of God zapewne znasz. Amerykańscy metalowcy, którzy jak sami to określają, prezentują „bardziej zjadliwą dla ludzi odmianę progresywnego metalu”. Szybkie tempa, agresywne brzmienie i bestialski wokal przez lata stały się rozpoznawalnymi elementami kapeli.

 

Lista utworów i zespołów o których chciałbym wspomnieć jest znacznie dłuższa. Na wyróżnienie na pewno zasługuje przede wszystkim awangardowe UnexpectStolen BabiesRam-Zet do tego dołączyłbym również Mastodon, BabyMetal, oraz wiele wiele innych. 

Zobacz również: HIM Z OSTATNIĄ TRASĄ KONCERTOWĄ – BĘDĘ W POLSCE!

fot. Informacja prasowa

Bądź na bieżąco z kulturą – polub nas na facebook’u!

Komentarze

komentarz(y)

Nie ma więcej wpisów